TKM – MKK Pyra Szkoła Gortata Poznań 87:109

Marek Szubski

W niedzielę do Włocławka przyjechał faworyzowany zespół z Poznania, w okrojonym składzie brakiem mającego za sobą grę w Ekstraklasie Marcina Fliegera oraz podstawowego podkoszowego, Romana Janczyka. W naszym składzie zabrakło za to Łukasza Mirolewicza, którego kontuzja wykluczyła z gry na około trzy miesiące. W protokole meczowym byli wpisani lekko kontuzjowani Michał Matusiak oraz Adam Modrzejewski, którzy nie uczestniczyli w rozgrzewce przedmeczowej.

Od pierwszych minut było widać mobilizację w naszych szeregach. Nasza kombinacyjna obrona skutecznie wybijała z rytmu gości z Poznania. Skuteczność zza linii 6,75 Krawca oraz Czyżnielewskiego sprawiła, że przez dwie kwarty spotkanie było bardzo wyrównane. Dwucyfrową przewagę Pyra uzyskała dopiero w dwóch ostatnich minutach pierwszej połowy.

Po zmianie stron tempo meczu trochę spadło. Nasza obrona nadal wyglądała dobrze, jednak kosztowała nas zbyt wiele wysiłku. Wąska rotacja rzutowała na jakość gry w ataku gdzie popełnialiśmy straty oraz miejscami złe decyzje rzutowe. Trener gości natomiast rotował szerszym składem desygnując na parkiet wszystkich zawodników wpisanych do protokołu (10 graczy) i co ciekawe każdy z nich zdobył punkty. W zespole gości tylko Damian Antczak spędził na boisku 30 minut natomiast w naszej ekipie było takich graczy aż czterech (Krawiec, Czyżnielewski, Łazarski, Dembowski).

Druga połowa to wymiana ciosów na atakowanej tablicy jednak doświadczenie oraz siła fizyczna szczególnie pod koszem sprawiła, że zespół Pyry w drugiej połowie kontrolował wynik nie pozwalając nam zbliżyć się na mniej niż 13 punktów, ostatecznie wygrywając różnicą 22 punktów.

To był najbardziej ofensywny mecz w naszym wykonaniu. 87 punktów rzuconych w Hali Mistrzów to efekt świetnych wjazdów na kosz Łazarskiego (7/10), trójek Czyżnielewskiego (5/12, 41%) i Krawca (6/7 85,7%!!!). Wrażenie robi skuteczność z dystansu naszego Kapitana, który w poprzednich meczach nie mógł się wstrzelić. Dodaje to optymizmu przed kolejnymi spotkaniami.

Warto zaznaczyć również, że na początku czwartej kwarty nasi zawodnicy byli w stanie zniwelować ponad 20 punktową przewagę gości do 13 punktów, a żadnej większą z kwart nie przegraliśmy różnicą większą niż 10 punktów. Również wobec niedyspozycji części zawodników w większym wymiarze czasu z dobrej strony pokazał się drugi obok Bartka Łazarskiego, 15-stolatek Krzysztof Babis, który w 14 minut zdobył 4 punkty

TKM Włocławek vs MKK Pyra Szkoła Gortata Poznań 87 : 109 (25:29, 17:27, 21:29, 24:24)

Punkty dla TKM Włocławek
Bartosz Łazarski – 25 pkt, 2×3, 6 zb, as
Mateusz Krawiec – 23 pkt, 6×3, 5 zb
Wiktor Czyżnielewski – 22 pkt, 5×3, 5zb
Ignacy Dembowski – 6 pkt
Krzysztof Babis – 5 pkt
Nikodem Biliński – 4 pkt
Szymon Majewski – 2 pkt
Szymon Gallus – 0 pkt
Jakub Dłużyński – 0 pkt
Michał Matusiak – 0 pkt
Adam Modrzejewski – 0 pkt

trenerzy: Zoran Peno, Arkadiusz Czyżnielewski, Łukasz Szląskiewicz


Następny mecz rozegramy 30-go listopada we Władysławowie z miejscowym SMS-em. Natomiast w Hali Mistrzów widzimy się 3-go grudnia na spotkaniu z Ogniwem Szczecin. Godzina rozpoczęcia meczu jeszcze nie została ustalona.

Poniżej galeria zdjęć autorstwa Rafała Sobierańskiego

Udostępnij post: